fbpx
 Kategoria Podróże

Eilat

idealne miejsce na zimowy CityBreak dla aktywnych ale nie tylko

Eilat

 

Z okazji Uśkowych urodzin wybraliśmy się na krótki styczniowy wypad (Sobota – Wtorek) do Eilatu. Tym razem na południe Izraela. Zaliczyliśmy w te trzy dni: delfiny, nurkowaliśmy w rafie koralowej, spacerowaliśmy w Red Kanion i wspinaliśmy się po Timna Parku a także leniuchowaliśmy na plaży i cieszyliśmy się słońcem. Jak się to wszystko udało ? Właśnie to postaramy się wam zaprezentować by pomóc Wam przeżyć podobną przygodę.

Lotnisko Ovda ,  przylot w Szabat i bankomat.

Lotnisko Ovda jest przystosowane pod tanie linie lotnicze. Jest to bardziej barak niż pełnoprawny port, dlatego brak wypożyczalni samochodów, brak restauracji (jakiś niezbyt wyglądający fast food na zewnątrz, który zdecydowanie nie zachęcał) i brak bankomatu. Ale nie należy się tym zrażać bo przecież nie przylecieliśmy zwiedzać lotniska. Gdy przebrniemy przez odprawę paszportową (trzeba powiedzieć to co zawsze: gdzie pierwszy nocleg i w jakim celu przyjechaliśmy) to otrzymujemy od miłej obsługi paczkę powitalną w ojczystym języku (w tym wypadku po polsku) z mapką Izreala, Eilatu oraz ulotki. Można skorzystać z autobsu 282 – bilet można kupić za gotówkę u kierowcy lub płacąc kartą na lotnisku (każdy zauważy „kasę”), cena to 21,50 szekli. Może okazać się, że autobus będzie przepełniony lub niepełny, wtedy trzeba chwilę poczekać. Drugą opcją jest skorzystanie z taxi – 40 euro za 4 osoby (10euro/osoba). Autobus jedzie sprawnie i bezpośredno do centrum przez niewiele ponad godzinę. Kursy powrotne są dostosowane do lotów, możemy to łatwo sprawdzić – idziemy do budynku dworca gdzie na punkcie informacji jest napisana godzina odjazdu autobusu w stosunku do danego lotu. W naszym przypadku : WIZZAR , DESTINATION KRAKOW, TAKE OFF TIME (LOT) 13:10, BUS TIME FROM PLATFORM 7 – 10:10.

Na dworcu jest bankomat gdzie można wyciągnąć pieniądze – polecam kartkę Revolut jeśli jeszcze nie masz, wtedy wyciągasz bez przewalutowania. Natomiast jest pobierana jednorazowa opłata 12 szekli. Niestety nie można na raz wyciągnąć więcej niż bodajże 600 szekli. Z tego miejsca mieliśmy bardzo blisko do naszego lokum Aviv Motel. Pokoje typu apartament są bardzo dobre patrząc na stosunek ceny do jakości i lokalizacji. Tam bardzo sprawnie i szybko się zameldowaliśmy.

Jak widzicie w sobotę rano bez problemu dostaliśmy się do hotelu, czyli szabat nie taki straszny, ba! Nawet z okazji urodzin dostaliśmy szampana! Jeśli chcecie wiedzieć czym jest szabat to pomyślcie jak jest w polsce w niedzielę. Pewne rzeczy są ograniczone ale duże miasta żyją swoim życiem, tym bardziej turystyczne. Jednak nie wynajmiemy auta, niektóre miejsca będą zamknięte ale hotele na pewno nie.

 

 

Wynajęcie auta i Timna Park.

Timna Park leży zaledwie 30 km od  miasta. Najlepiej dostać się tam wynajmując samochód (parę wypożyczalni, wszystkie obok siebie, w centrum miasta, bezproblemowo). Nie tylko mamy komfort dojazdu na miejsce, lecz również zwiedzanie całego parku przebiega miło i sprawnie – nie jesteśmy w stanie jednego dnia przejść go tylko pieszo. Opcjonalnie można wynając na miejscu rowery – lecz wtedy rónież nie zwiedzimy całej przestrzeni podczas jednego pobytu. Bilet wstępu to 50 szekli, w którym mamy możliwość stworzenia własnej pamiątki (kolorowy piasek w butelce) oraz krótki pokaz filmowy z historią parku. Warto skorzystać ponieważ widzimy nie tylko starożytne kopalnie i rysunki skalne, ale również piękny krajobraz. Najlepiej poruszać się między atrakcjami autem i od czasu skorzystać ze szlaku – od 1h do 6h o różnym poziomie trudności, od łatwych po miejsca z dołożonymi drabinkami.  W szczególności polecamy trasę czarną obok tzw małego Łuku. Tutaj macie mapę parku KLIK

 

Red Kanion, delfiny i nurkowanie

Na nurkowanie polecamy Coral Beach i ekipę z Nautilusa. Za 69 dolary od osoby oraz opcjonalnie dopłatą 250 szekli od pary możemy popływać 7 metrów pod wodą wraz z instruktorem (jeden na osobę). Wszystko przebiega sprawnie, ekipa jest mega pomocna, zdjęcia i krótkie filmiki o świetnej jakości. Nie należy się stresować, naprawdę genialne doznanie – nurkowanie jest sztosem! Ale możemy również wybrać się na tą plażę z włąsnym sprzętem do snorkelingu, ponieważ piękne ryby i podwodne krajobrazy kryją się już parę metrów od lini brzegowej.

 

Zatoka delfinów jest również miejscem gdzie można ponurkować. Nie wiem jak w tym miejscu z rafą koralową, lecz na pewno spotkamy defliny. Przypuszczalnie podpłyną do nurków (widzieliśmy z pomostu), jednak zagęszczenie ludzi i fakt otwartej przestrzeni w wodzie może sprawić, że się nam nie poszczęści. Zatoka ta składa się z ładnej piętrowej knajpki (smacznie i ceny jak wszędzie w restuaracjach) gdzie można obserować delifny i morze. Ponadto jest plaża, bar i kładki pozwalające zbliżyć się do delfinów. Naprawdę miłe stworzenia sprawiające wrażenie że dobrze im w tym miejscu (urodziły się w zatoce). Obsługa mówi, że delfiny same decydują co robią, czyli jak użyje gwizdka to mogą przypłynąć ale nie muszą. Nie pokazują też żadnych sztuczek (czytaj nie były zmuszane i sztucznie tresowane). Poza sezonem w cenie biletu jednodniowego mamy bilet dwudniowy. Polecamy mimo wysokuej ceny – 69 szekli. Pamiętajmy, że byliśmy poza sezonem dzięki czemu było mniej ludzi i nie było ścisku który może powodować dyskomfort w tego typu miejscach.

 

Darmowym i cudownym miejscem jest natomiast Red Kanion. Jest to miesjce które trochę przypominało mi Skalne Miasto w Czechach (może kojarzycie), ale tylko trochę. Można zaparkować na pierwszym parkingu i skorzystać z długiej trasy, jednak naszym zdaniem lepszym wyborem jest dojazd do drugiego parkingu (początkowo jedziemy drogą oznaczoną Patrol Road), przy którym jest znak z zaznaczonymi szlakami. Trasa zajmuje nie więcej niż godzinę. W niektórych miejscach trzeba uważać ponieważ wspinamy się po drabinkach i przechodząc między skałami podpieramy się specjalnie stworzonych metalowych uchytów. Widzieliśmy zawracających ludzi z wózkami dziecięcymi, bo naprawdę nie da rady. Nie twierdzę że jest to trudna trasa, każdy człowiek nawet nie uprawiający sportów ją pokona, jednak trzeba być sprawnym.

 

Jedzenie, ceny, wypoczynek i promenada

Trzeba liczyć się z tym, że ceny w Eilacie są droższe niż w Polsce, a nawet troszkę większe niż w zachodniej Europie.  Szukajmy marketów i okazji np. woda 1,5 L potrafi kosztować 9 szekli przy promenadzie, 7 szekli w zwykłym sklepe. Lecz w tym samym sklepie może okazać się że zgrzewka 6*1,5L kosztuje już tylko 15 szekli. Taka sama zasada z alkoholem. Jedzenie w restauracji wychodzi drogo , jednak jeśli skorzystamy z street fooda może okazać się że zjemy dobrze i w rozsądnej cenie. Falafel z frytkami i sałatką 19 szekli, szarma to 30 szekli – gdy podane w picie (ich placko-chlebek). Polecamy chociaż raz nie poskąpić i kupić sobie śniadanie np w lokalu 9 BEACH. My kupiliśmy „śniadanie dla jednej osoby” za 70 szekli (domówiliśmy pieczywko), ale jedliśmy w dwie osoby wychodząc z pełnymi brzuszkami, bo naprawdę obfite są te posiłki. Dostajemy w cenie jeden ciepły i jeden zimny napój. Poza plażą ceny śniadań to 30-40 szekli. Co do plaż – to ładne, piaszczyste z dużą ilości parasoli/leżaków. Nie było na tyle ciepło żeby pływać i się opalać, ale przyjemnie żeby pospacerować. Wzdłuż plaży uliczka z mnóstwem sklepików ect – typowe polskie morze. Jeśli kupujecie kosmetyki z morza martwego to polecamy pospacerować i kupić  z okolic gdzie odpływają statki wycieczkowe. Tam kremy za 5 szekli, natomiast te same kremy na uliczkach i bazarach aż 10-15 szekli.

Podsumowując bardzo polecamy odwiedzenie Eilatu, w szczególności poza sezonem. Będąc tam w styczniu czuliśmy się jak podczas polskiej wiosny, zatem jeśli checie poczuć lato to poczekajie pewnie do marca.

Nasz plan był taki :

Sobota –  przylot, zakwaterowanie, spacer nocny przy morzu
Niedziela – wypożyczenie auta, zwiezdzanie Timna Parku, kolacja w lokalu
Poniedziałek – Nurkowanie, Zatoka delfinów i Red Kanion
Wtorek – śniadanie na plaży, powrót do domu

Jedyne co moglibyśmy zmienić to atrakcje poniedziałkowe przełożyć na niedzielę (bilet z zatoki delfinów ważny jest dwa dni). Ewentualnie można jeszcze ograniczyć wypożyczenie auta do jednego dnia i wtedy połączyć pobyt w Timna Park oraz Red Kanion (rano), natomiast do inncyh atrakcji wybrać się autobusem. Wyglądały na zadbane, a rozkład jazdy przejrzysty. Polecamy przeczytać inne nasze wpisy, o Jerozolimie a także Pustyni Negew gdzie byliśmy w zeszłym roku.

Ostatnie wpisy