fbpx
 Kategoria Podróże

Szybki urlop na Malcie

mapa i wskazówki turystyczne

Podróż na Maltę – gotowa mapa oraz wskazówki turystyczne!

Malta czyli subtelne połączenie Wielkiej Brytanii i Włoch. Malutkie wyspiarskie państwo, który ma więcej mieszkańców niż kilkuset (!) większa Islandia na której niedawno byliśmy (link tutaj :) ). Posiada bardzo długą historię – znajdują się tu budowle starsze niż piramidy w Egipcie. Ta była kolonia Angielska oddalona jest mniej niż 100 km od Włoch. Nie powinno Was zatem dziwić zaproponowanie przez kelnera angielskiego śniadania tuż nad wybrzeżem w typowo wyglądającej włoskiej knajpce :). Zachęcamy do przeczytania subiektywnych porad i opisów z wycieczki na którą zdecydowaliśmy się dość spontanicznie w szczycie sezonu czyli lipcu. Na pewno opisy różnią się od standardowych wpisów typu 10 miejsc które musisz zobaczyć ;)

Natrafiliśmy na ciekawą ofertę Wizzera  – 550 zł za dwie osoby w dwie strony za 6 dniowy pobyt. Mimo późnego zakupu biletów dziwi tak niska cena. Dla porównania dla poznanego na Malcie Kamila oferta 500 zł za jedną osobę na 4 dni była już okazją, tak samo jak 6 dni za 700 zł w poza sezonowym kwietniu od naszej koleżanki. Z dniem pisania postu ceny kształtują się w granicach 200 zł za osobę w jedną stronę, zatem wszystko poniżej możecie traktować jako niesamowitą okazję.

Minusem spontanicznej rezerwacji była ograniczona liczba noclegów. Korzystaliśmy z pomocy booking, Airbnb oraz koleżanki pracującej w biurze podróży , jednak z dnia na dzień ta uboga oferta malała coraz bardziej. Decydując się na nocleg nie chcieliśmy przekroczyć budżetu 2000 zł za dwie osoby przy dobrym standardzie i pozytywnych opiniach na Tripadvisor. Mnóstwo ciekawych ofert wykluczyliśmy właśnie poprzez skorzystanie z Tripadvisor (czytajcie koniecznie, bo był piękny hotel w super lokalizacji jak się okazało z robaczkami w pokojach). Zdecydowaliśmy, że postawimy na dobrą lokalizację kosztem jakości pokoju. Mimo małych rozmiarów wyspy zdecydowanie polecam dostosowanie noclegu do preferencji. Wybór noclegu w Sliemie (tam nocowaliśmy) , St Julian jest najlepszym rozwiązaniem. Blisko Valetty (Europejska Stolica Kultury 2018) gdzie można pooglądać piękne miasto, blisko dzielnicy Paceville (St. Julian) gdzie wieczorem cała Malta zjeżdża na imprezy, świetna sieć komunikacyjna i bliskość kawiarni, knajpek, restauracji , miejskich plaż. Pozostałe miejsca noclegowe Malty są dla ludzi ceniących bardzo leniwy spokój lub wypoczynek hotelowy.

Dzięki napisaniu maila o tym, że jest to nasza podróż narzeczeńska dostaliśmy pokój z tarasem i widokiem na morze. Ale nawet gdyby trzeba było to naprawdę warto nawet dopłacić do widoku morza niż miasta – moje przemyślenie na przyszłość. Udało się nam to wszystko w cenie 1600 zł za dwie osoby,  a ponadto pierwszy raz skorzystaliśmy  rezerwacji z bookingu w hotelu polecanego przez Wizzar, dzięki czemu uzyskamy zwrot 46 euro do wykorzystania na przeloty (jednak już 10 dni po powrocie i nadal nie widzę zasilenia konta ;/) . W skrócie logujecie się o konta Wizzar Club i potem linkiem do bookingu. Co nas zdziwiło nawet baza hoteli nieznacznie się różniła.

 

Po przylocie zakupiliśmy karty Travel Card za 21 Euro z nielimitowaną możliwością korzystania z autobusów. Oczywiście zarówno na sąsiedniej wyspie Gozo jak i głównej, czyli na Malcie . Transport na Malcie jest dobrze zorganizowany , przystanki i numery autobusów można zobaczyć na TEJ stronie. Jest tam nawet opcja „jak dojechać”. Ponadto możemy również skorzystać z google maps. Na szczęście Malta jest w Uni Europejskiej i nie musimy się zbytnio obawiać o koszty Internetu.  Na Malcie obowiązuje ruch lewostronny więc zrezygnowaliśmy z wypożyczenia samochodu.

Dostaliśmy się do hotelu bezproblemowo, a dogadanie się na recepcji  mimo źle wpisanych danych w systemie  hotelowym nie stanowiło problemu. Obowiązującym językiem jest angielski (oraz  maltański), zatem nie musimy się niczego obawiać.

Przed hotelem , jak i wzdłuż całego wybrzeża, prowadzi droga, która mimo dużego ruchu (jesteśmy w sezonie) to przy odrobinie uwagi nie ma najmniejszego problemu przejść przez drogę wprost na plaże lub do przybrzeżnych knajpek. Podczas naszego pobytu rozgrywał się mundial dlatego można wiele lokalów oferowały strefy kibica, które podczas meczu były pełne ludzi. Codziennie wychodziliśmy na miasto na kolację do innej knajpki a rano zjadaliśmy w pobliskiej kawiarni śniadanie (polecamy!). Sprawdzając na tripadvisor opinie śniadań w naszym hotelu zdecydowaliśmy się nie wykupować ich od razu. Była to dobra decyzja, ponieważ raz skosztowaliśmy ich angielskiego menu i nie trafiło nam do gustu, mimo że Łukasz potrafi zjeść wszystko ;) Koszt śniadania to 7 euro . Dla porównania w tej knajpce kawa (1-1.5euro), tosty/kanapki/rogaliki (1-3 euro) smakowały zdecydowanie lepiej i były o wiele smaczniejsze. Jeśli mowa o cenach to typowa zagranica. Ceny jak np. we Włoszech = pizza 7-10, piwo 3, danie typu spaghetti, ryba to już więcej niż 11. Wszystko do zaakceptowania. W sklepie woda to 0,5 – 1 euro, piwo 1-2 euro, za zimne często + 0.2 euro 😊! Oczywiście mają tam np. Lidla więc tam ceny będą zdecydowanie niższe, ale i tak nie mieliśmy w hotelu lodówki (jedyny minus) więc nie było sensu kupować większego zapasu. Przed wyjazdem zaopatrzyliśmy się w torbę termiczną, dzięki czemu po dojeździe autobusem i dojściu np. na plażę mogliśmy się cieszyć nadal chłodną wodą czy piwkiem. Na miejscu oczywiście też można było je kupić.

Mimo wielu negatywnych opinii (słyszanych nawet bezpośrednio od przyjaciół którzy byli tam np. w październiku) tylko raz doświadczyliśmy spóźnienia autobusu (25 minut!). Wszystkie są z klimatyzacją, a jej efektywność zależała od ilości ludzi i częstotliwości otwierania drzwi. Raczej oceniam pozytywnie. Zresztą pogoda była naprawdę przyjemna, dzięki bardzo bliskiej odległości do morza to nie było czuć piekącego żaru tylko przyjemne ciepło.

Pierwszego dnia zwiedziliśmy nasz hotelowy basen oraz wybraliśmy się do Valetty. Jest to piękne miasto godne polecenia i zwiedzenia, zaledwie 30 minut od Sliemy. Polecamy również okoliczne parki  wybrzeża i jeśli ktoś lubi to również muzea , choć sami z nich nie skorzystaliśmy. Ostatniego dnia gdy ponownie przed powrotem udaliśmy się do tego miasta skorzystaliśmy z przeprawy maltańska małą łódką (około 6 osobowa) na drugie wybrzeże. Co prawda nie była to tradycyjna łódź rybacka Luzzu z pięknym malowaniem niebiesko złotym jednak równie urokliwa. Stanowi to rodzaj alternatywy dostania się do zabytków po drugiej stronie zatoki. Ponieważ za 2 euro zamiast jechać 30 minut autobusem jesteśmy na miejscu w paręnaście minut czując delikatny powiew morskiego wiatru. Spodobało mi się tak bardzo że za 8 euro od osoby opłynęliśmy całą zatokę (30 minut). Zdania są podzielone. Moim zdaniem warto wydać te pieniądze (to  zaledwie niewiele  ponad piwa w lokalu), natomiast Usia uważała że troszkę za drogo ;) W skrócie widoki niesamowite.

 

Drugiego dnia wybraliśmy się na Golden Beatch oraz Għajn Tuffieħa Bay znajdujące się po drugiej stronie Malty. Autobus bezpopśredni jechał niecałą godzinę. Na obu plażach życzą sobie za parasol i leżaki  18 euro. Woda była ciepła, plaża duża , morze przed bardzo sługi odcinek płytkie a ratownicy czuwali.  Troszkę glonów czasem się zdarzyło, ale warto się wybrać. Plaża z piaskiem więc nie ma obawy o stopy (jedynie o wysoką  temperaturę piasku). Jedyny minus to strata okularów przeciwsłonecznych – Usie fale zaskoczyły mocno!

Spędziliśmy czas na Golden, ale po odwiedzeniu drugiej plaży (15 minut spaceru) stwierdziliśmy że ma ładniejsze widoki. Jednak byliśmy zbyt zmęczeni na ponowne wejście do wody.

Trzeciego dnia wybraliśmy się na wycieczkę na Comino oraz Gozo. Przejazd autobusem godzinę potem wykupiliśmy przepłynięcie łodzią (10 euro ) który obejmował dopłynięcie na Niebieską Lagunę, a następnie na wyspę Gozo. Powrót z Gozo najlepiej odbyć wielkim promem – tutaj strona z rozkładem. Podróż promem z Malty na Gozo jest darmowa, płaci się tylko za powrót – 5 euro, jednak prom oczywiście nie zatrzymuje się na Comino.

Odległości są bardzo bliskie, przepłynięcie na Comino (czyli wyspę z piękną laguną) to kilkanaście minut. Woda jest niesamowita, jednak ilość turystów jest olbrzymia, plaży praktycznie nie ma. Parasole z 2 leżakami to koszt 20 -30 euro (te za 20 szybko się kończą i mają straszne słabe położenie ) Warto przyjechać, pochodzić wzdłuż wybrzeża ale z samego rana tylko i wyłącznie. Woda jest naprawdę krystalicznie czysta – błękitna. W tym wypadku zdjęcia z Internetu nie kłamią. Na pewno będzie wystarczająco ciepło. No i weście jakiś kocyk żeby nie płacić tej chorej sumy.

Po przybyciu na Gozo (czyli drugą co do wielkości wyspę Malty) zwiedziliśmy jej największe miasto, wraz z zabytkami – przede wszystkim Cytadelą. Co można poczuć na tej wyspie? Spokój. Naprawdę różni się od głównego centrum turystycznego. Ponadto ceny nieznacznie niższe. Nie starczyło nam tej końcówki dnia żeby okryć jej zakątki, więc kolejnego dnia wybraliśmy się tam ponownie. Rozważaliśmy czy udać się do Mdiny (polecane na stronach miejsce ) czy ponownie na drugą wyspę. Gozo wygrało i nie żałujemy.

Transport po Gozo zawsze odbywa się poprzez dojazd autobusem do Rabatu/Victori (może powiedzieć że wymienna nazwa), a następnie przesiadkę. Przy całodziennym zwiedzaniu przypuszczam że może to być irytujące. Na szczęście miasto to jest na środku wyspy więc nie nadkładamy zbytnio drogi.

W naszym przypadku kolejny raz pochodziliśmy po mieście, trafiliśmy na uroczystość ślubną i toasty szampanem na malowniczym placu, oraz do miejsca gdzie kiedyś było słynne Azurowe Okno (które niedawno uległo zniszczeniu). Nadal jest tam pięknie, a kąpiel w zatoce Inland Sea bardzo relaksująca. Można tu również (jak i na całej Malcie do czego zachęcam) skorzystać z nurkowania. Niestety  sami nie skorzystaliśmy z podwodnej przygody ale jest to tylko kolejny pretekst by powrócić na tę wyspę. Kurs wraz z pływaniem trwa około 2 godzin, a ceny kształtują się w granicach 45 euro.

Cała Malta jest cudowna i polecamy każdemu wyprawę w to miejsce. Potrafi zaskoczyć pozytywnie każdego, a tym bardziej tych, którzy często przebywali w Grecji i jej wyspach,  Chorwacji,  Cypru i innych Śródziemnomorskich obszarów.

Najfajniejsze rzeczy na Malcie :

– koci park, w tym parku nosidełka dla kotów poustawiane są pod ławkami, tam śpią koty i tam można wrzucać im jedzenie a kotów jest tam naprawdę dużo

– place zabaw dla dzieci – konkretne, duże i naprawdę fajne place zabaw, dzieciaki szalejną na nich do oporu ( do 22:30 na pewno bo widziałam!)

– wszędzie dostaniemy się komunikacją i współdziała ona z google maps

– plaża jest wszędzie gdzie można wejść do morza, na kamieniach i betonie także

– wszędzie serwują śniadania angielskie i włoską pizzę a jak wiecie pizzę uwielbiam więc chwalę!

– urzędowym językiem jest angielski więc wszystko jest zrozumiałe

– uwielbiam knajpki z muzyką na żywo a tam jest ich naprawdę wiele, można patrzeć na morze, pić wino i słuchać świetnej muzyki

– jest tam naprawdę czysto i pięknie a tamtejsi mieszkańcy są nienachalni i bardzo pomocni!

Nasza mapka TUTAJ, widzieliśmy znacznie więcej bo większość rzeczy jest po drodze do tych drugich, warto szukać!


Ostatnie wpisy
Komentarze
  • Natalia
    Odpowiedz

    Byłam w tym roku! Również polecam! :) dużo oglądania, wspaniałe plaże i ludzie przede wszystkim :) :)

Paryz co zwiedzic