fbpx
 Kategoria Blog

Ania & Paweł

Sesja narzeczeńska nad jeziorem

SESJA NARZECZEŃSKA NAD JEZIOREM

Wiele par zastanawia się często po co im sesja narzeczeńska, wiem jednak, że wszystkie pary, które zdecydowały się na tą sesję nie miały potem stresu przed fotografem w dniu ślubu, co więcej często te zdjęcia dołączacie do zaproszeń ślubnych, wrzucacie na portale społecznościowe, jako ogłoszenie o zaręczynach czy w ramach prezentu dla rodziców! Sesja narzeczeńska ma wiele super zalet, na przykład podczas takiego spotkania jesteście tylko Wy i fotograf, który gdzieś się kręci i daje Wam swobodę pobycia ze sobą, poznania siebie na nowo! I często pary mówią mi – my się w domu tak nie zachowujemy ale tutaj nas trochę poniosło, cieszą Wam się buzie i szklą się oczy, czasem szepczecie sobie coś do ucha, któreś się zaczerwieni albo wybuchacie śmiechem i to jest piękne! Bardzo często na sesję wybieramy się w jakieś wasze ulubione miejsce albo związane w jakiś sposób z Wami, sesja Ani i Pawła od początku była zaplanowana na żaglówkę – mieliśmy trochę popływać bo jest to ich wspólna pasja i nigdzie nie czuliby się swobodniej jak właśnie na wodzie, niestety w tym wypadku nie udało nam się wypożyczyć łódki, ale zachodzące słońce przy pomoście pełnym przycumowanych łódeczek w pełni oddał ich zamiłowanie do żeglarstwa!

Sesja również wzmaga apetyt na zdjęcia ślubne, pozwala lepiej poznać Waszego fotografa i przełamać pierwsze lody a także pokazać Was z innej perspektywy, poza tym zdjęcia są na zawsze, możecie je wywoływać, dawać znajomym, wysyłać dalekim przyjaciołom a podczas sesji świetnie się bawić i potraktować to jak kolejną przygodę!

SESJA NARZECZEŃSKA ANI I PAWŁA

Z Anią poznałam się na studiach i bardzo szybko złapałyśmy kontakt, tak właściwie to czasem u siebie nocowałyśmy, uczyłyśmy się po nocach, robiłyśmy razem projekty a kiedy ja nie dawałam rady Ania zawsze była obok i albo kopała po tyłku albo nadrabiała za mnie dużo, chyba bym nie skłamała jakbym powiedziała, że to dzięki niej zdałam te studia i przebrnęłam przez ilość obowiązków jakie wzięłam na siebie w tamtym czasie. No i byłam też jak pojawił się w życiu Ani Paweł i pamiętam jak Ona wróciła z pierwszej wyprawy na żagle z Pawłem, wtedy to już wszyscy wiedzieliśmy, że pasują do siebie jak mało kto i za taką piękną miłość to tylko kciuki trzymać! Także tym bardziej dziękuje, że mogłam w tych paru klatkach opowiedzieć Waszą piękną historię!

Ostatnie wpisy