fbpx
 Kategoria Blog

Asia & Marcin

sesja narzeczeńska nad jeziorem

Pamiętam nasze pierwsze spotkanie z Asią i Macinem, takie by pogadać o ślubie, zobaczyć czy nadajemy na tych samych falach, czy patrzymy w tym samym kierunku na reportaż z tego wyjątkowego dnia! No i pamiętam też jak mówili, że są sztywni, że zdjęcia to nie bardzo, a co dopiero sesje. Kto mnie zna to wie, że powiedziałam – takie żarty to nie ze mną, na sesji narzeczeńskiej zobaczymy jak jest naprawdę, i wiecie co? Było ekstra!  Luźno, zabawnie, były żarty, tańce, opowiadanie o weselu, był off’road na dwa auta w poszukiwaniu miejscówek. Zaczęło się niewinnie, od działki babci – gdzie miał być sad i piękne kwiaty, ale po kilku zdjęciach poszliśmy na całego – pojechaliśmy do wyburzonego miasta w Lubomi, gdzie nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać.  Gdy tylko słońce obniżyło się wystarczająco bardzo zatrzymaliśmy samochody i pobiegliśmy w stronę sztucznego zbiornika wodnego, pomyślałam, że przebiegający przed nogami królik to dobry znak i tam dokończyliśmy naszą sesję, a z Asi i Marcina wyszło wszystko co najromantyczniejsze!

 

Ostatnie wpisy