fbpx
 Kategoria Blog

Aneta & Paweł

Plener ślubny na Islandii

ISLANDIA JAKO WIELKIE MARZENIE

Islandia była naszym marzeniem już od dłuższego czasu. Nic dziwnego, że pierwszy dłuższy weekend, czyli majówkę, postanowiliśmy spędzić właśnie w tym pięknym, wulkanicznym kraju. Początek wiosny wydawał się idealnym terminem na wyjazd oraz zorganizowanie sesji zdjęciowej. Już na początku kwietnia termometry wskazywały nawet i 20 stopni Celsjusza, więc byliśmy niemal pewni, że Islandia przywita nas pięknymi, zielonymi krajobrazami z owcami w tle.

Jak bardzo się pomyliliśmy? Bardzo, bardzo! Na dwa tygodnie przed naszym wyjazdem połowa dróg w Islandii była pozamykana na skutek anomalii pogodowych. Podczas naszego pobytu temperatura oscylowała wokół 2 stopni Celsjusza, a wiatr wiał z prędkością 80 km/h! Takie warunki sprawiały, że pogoda potrafiła co 15 minut zmieniać zdanie – miało to swoje plusy: podczas sesji “cieszyliśmy” się niemal brakiem turystów! Sesje zdjęciowe wykonywaliśmy po wcześniejszym zapoznaniu się z terenem, a dzięki obserwacjom pogody wiedzieliśmy, że przerwy w deszczu i gradzie (sic!) dawały nam jakieś 15 minut na zdjęcia. Na pewno z łatwością dostrzeżecie, że prawie na każdym zdjęciu niebo wygląda nieco inaczej, od słońca, przez chmury aż po odcienie szarości.

Sesja na Islandii to prawdziwa magia! Jednym z miejsc, w których postanowiliśmy przystać na zdjęcia, był wrak samolotu. Do rozbitego samolotu prowadzi niemal 3,5 kilometrowa droga, a na nasze szczęście – była ona pod wiatr! Wyobraźcie sobie niesienie w takich warunkach sukni ślubnej – byliśmy jak jacht, którego biały żagiel był ciągle rozłożony, a podmuchy wiatru co chwile próbowały nas powstrzymać przed realizacją naszego planu!

Na te zimne i ekstremalne warunki mieliśmy jedno rozwiązanie – gorące źródła! Plan jednak spalił na panewce – rzeka, do której planowaliśmy się udać została wyłączona z użytku turystycznego. Wszystko to przez to, że rozdeptana przez wcześniejsze grupy flora stanowiła zagrożenie dla odwiedzających.

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Wielu pytanych Islandczyków mówiło nam, że o tej porze zawsze jest ładnie i zdecydowanie cieplej. Ale, czy wtedy mielibyśmy tyle wspomnień? Z pewnością sesja byłaby mniej ciekawa, a teraz wiem jedno – żadne warunki pogodowe nie zabronią mi działać! Nie mamy zdjęć pełnych soczystej zieleni, na której pasą się stada owiec, ale mimo to – efekty są bardzo przyjemne, co zresztą sami powinniście ocenić.

Ostatnie wpisy